Wiem, że ostatnimi czasy rzadko bloguję… nadmiar pracy i nadmiar lenistwa wakacyjnego – a ta mieszanka potrafi unieruchomić.
Tak czy owak poddaję ocenie skrócony materiał plenerowy Agnieszki i Michała – wszystkie zdjęcia zrobione w centrum Warszawy.

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

Fotografia ślubna Warszawa

100!

3/08/2010

Jak część z Was zapewne wie jestem miłośnikiem tego co Szkoci nazywają wodą życia, czyli whisky. Dotychczas miałem okazję pić najróżniejsze whisky i bourbony ze Szkocji, Irlandii, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Polski czy nawet Japonii. Spróbowałem kilkudziesięciu blendów i bourbonów, aż przyszedł czas na whisky słodową, czyli whisky destylowaną wg starych receptur i wyłącznie ze słodu jęczmiennego. No i muszę się Wam przyznać, że wpadłem na dobre. Zacząłem poznawać różne odmiany, czytać o regionach w jakich whisky jest destylowana, no i co najfajniejsze – zacząłem poznawać destylarnię za destylarnią pijąc najróżniejsze destylaty od 3-letniego aż do 35-letniego. Każdy jeden skrupulatnie rejestruję opisując kolor, zapach, konsystencję, smak i wrażenia. Dla jednych może się to wydawać absurdalne, dla mnie to świetna zabawa i pasja. Dzisiaj mam swój mały jubileusz – właśnie degustuję setną whisky słodową. Mając świadomość, że zbliżam się do rocznicy, jakiś czas temu uznałem, że ta setna whisky będzie czymś nowym i niekoniecznie tym co sprawdziłem i lubię najbardziej, czyli dymną whisky z wyspy Islay przepełnioną torfem, jodyna i akcentami morskimi.
Tych destylatów piłem naprawdę dużo i niemalże każdy mnie zachwycił. No więc poszukałem nieznanego i znalazłem. Moją rocznicową whisky jest Amrut Fusion /50%/, czyli whisky indyjska, która podbiła serca samych Szkotów. Powiem tylko tyle, że jest świetna i w pełni zasłużyła na swoją chwałę.

Wasze zdrowie!

Amrut Fusion

Pomimo, że jesteśmy w trakcie sezonu ślubnego, ja po dłuższej przerwie powracam do blogowania prezentując jedną z majowych firmówek.
Dzisiaj Polska Izba Druku i coroczna Gala Złotego Gryfa.
Atmosfera jak zawsze gorąca, świetna organizacja, występy, nagrody, dyplomy i fantastyczna zabawa. W środku ja inwigilujący bawiących się gości.
Miłego oglądania – z pozdrowieniami dla motywującej mnie do publikowania Dominiki.

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa

Fotografia reklamowa Warszawa